Przejdź do głównej zawartości

Matowe Cienie Maybelline Color Tattoo


Zapraszam dziś wszystkich na post o kultowych cieniach Maybelline Color Tattoo. Pewnie wiele z Was już o nich słyszało. Ja po przeczytaniu kilku recenzji również postanowiłam zakupić jeden z nich i sprawdzić jak to z nimi jest .
Pierwszym zakupionym przeze mnie cieniem był to kolor Crème De Rose 91. Na początku po otworzeniu słoiczka miałam mieszane uczucia lecz postanowiłam dać im szanse. 
    Jeszcze tego samego dnia zakochałam się w nim. Następnego dnia poleciałam do drogerii dokupić trzy inne kolory: Creamy Beige 98, Crème De Nude 93,  Vintage Plum 97. 
  Ich konsystencja jest typowo kremowa  dzięki czemu można je nakładać pędzlami jak i również palcami . Efekt będzie równie spektakularny przy obu sposobach nakładania. Cienie bardzo długo utrzymują się na powiece. Nie ma efektu niechcianego rolowania ani zbierania się w kącikach. Mogą również służyć jako baza pod cienie suche. Są bardzo przydatne przy wykonaniu szybkiego makijażu do pracy czy też szkoły. Nałożenie jednego cienia równomiernie na powiekę pozwala uzyskać niesamowity efekt. Wystarczy jeszcze tylko wytuszować rzęsy i makijaż oka gotowy. 
Polecam jak najbardziej Cienie Maybelline Color Tattoo.

 Zapraszamy na następnego posta:-)








Komentarze

  1. Mam kilka odcieni Color Tattoo. Kiedyś namiętnie używałam On and On Bronze. Mam też ten beżowy, którego używam czasem jako bazy. Minusik tych cieni jest taki, że zasychają w opakowaniach, mimo dokładnego dokręcania słoiczków :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Johnson's Baby, Bedtime - mleczko do ciała kojące na dobranoc

Dziś chce wam przedstawić Mojego i Lenki ulubieńca do pielęgnacji wieczornej. Jest nim Johnson's Baby, Bedtime mleczko do ciała kojące na dobranoc. Jest jeden z sześciu produktów do pielęgnacji wieczornej  z Johnson's Baby na Dobranoc. Mleczko ma świetna lekką konsystencje która szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiego uczucia na skórze. Idealnie nawilża skórę, szczególnie latem gdy nasza skóra jest bardzo przesuszona.Ma piękny aromatyczny zapach lawendy, który długo się utrzymuje na nas.  Nie podrażnia wrażliwej skóry mimo iż jest perfumowane.       Opakowanie ma ładna grafikę. Pojemnik jest poręczny i wydajny bez problemu odmierzymy odpowiednia ilość potrzebnego nam produktu.Jest łato dostępny w sklepach i drogeriach. Podsumowując mleczko jest doskonałe i mogę polecić je każdemu z czystym sumieniem Małemu jak również Dużemu.  Jeśli macie problem z przesuszoną skórą to musicie go wypróbować. Jest na każdą kieszeń  co dla...

Od początku

A wiec od początku dlaczego zaczęłyśmy pisać :) Tak tak zaczęłyśmy bo jest nas trzy ,Lenka- córka ,Mama -Beata i ciocia-Ewelina czasem tez Babcia -Basia i wujek Marcin :) Będziecie mieć okazje poznać nas bliżej już niebawem . Lenka ma  5 lat chodzi do przedszkola a jej życie jest pełne podróży ,poznawania świata jak i zabawy.   Głównie podróżuje z mamą i ciocią :) Postaramy się Wam przedstawić każdą podróż od jej narodzin do dziś ale wkradną się też tematy życia codziennego każdej z nas . Mamy nadzieję ,że nas polubicie i będziecie z nami na codzień .  Skąd pomysł na bloga ?? Był on już dawno lecz poczekałyśmy aż Lenka będzie troszkę starsza i choć trochę świadoma ,że istnieje w sieci. Zapraszamy Lenka z mamą i ciocią :)