Tak wiemy już myślałyście ,że to będzie nasza następna wyprawa ale nie tym razem .
Dziś troszkę o jednej z pasji Lenki a mianowicie koniach .
Już od maluszka lubiła zwierzaki,kotki,pieski i konie. Pierwszą styczność z nimi miała własnie w górach i tak zostało.
Kiedy tylko widzi kucyka to już spalony strzał , musi się przejechać . Tak więc zapadła decyzja by co jakiś czas na początek wozić ją do stadniny by się oswoiła z tym co się wiąże z Tą pasją.
Uczy się od podstaw jak przygotować kuca do jazdy, podstaw oraz co najważniejsze trenerka ćwiczy z nią na koniu gimnastykę. dzięki tym ćwiczeniom oswaja się z koniem ,z jego ruchami oraz sprawdza swoje możliwości.
Miała już kilka regularnych jazd ,zapał u niej mega . Zauważyliśmy ,że bardzo się wyciszała po tych sesjach ,wręcz całkiem inne dziecko.
Tylko problem pojawia się czy pokona swój lęk kiedy koń przejdzie z stepu do kusu bądź galopu.
Niestety Lenka z wiekiem zaczyna bać się coraz więcej rzeczy. A to,że spadnie i coś sobie złamie,że będzie bolało więc woli tego nie robić.
W tym przypadku widać, że chce ale bardzo się boi iść o krok dalej.
Czy Wasze dzieciaczki też tak mają ?? Jak sobie z tym radzicie??





Bardzo fajny blog, zaczęłam obserwować :) Dzieci, mając przy sobie zwierzaczki rozwijają się dużo lepiej. Zapraszam do mnie: https://littaly.blogspot.com/2018/06/powrot-do-dziecinstwa-gry-planszowe-od.html
OdpowiedzUsuń